Port Wander

Port WanderStacja kosmiczna umieszczona na obrzeżach sektora. Często jest mylona ze zwykłą stacją para-militarną, której zadaniem jest stanowienie prawa imperialnego w tej części galaktyki. A przecież jest to obecnie jedna z najbardziej imponujących konstrukcji kosmicznych połączonych sił Floty Imperialnej i Floty Bojowej sektora Calixis. Technicznie jest to nadal placówka Floty, ale nie mogłaby ona zaistnieć bez pomocy innych przedstawicieli Administracji Imperium, kapitanów krucjat, Wolnych Kupców i wielu innych mniejszych uczestników tego przedsięwzięcia. Wszyscy oni utworzyli w Port Wander własną społeczność, w której nie brakuje nawet kryminalistów czy wszelkiej maści osób społecznie nieprzystosowanych. Spaja to wszystko aktywna tkanka kupiecka, poszukiwacze przygód, technicy, wojskowi i duchowni. Wszystko to zorganizowane jest we frakcje, które odpowiadają podziałom Administratorium, ale również inne, cywilne, grupy i strefy wpływów. To pokazuje, że Port Wander już dawno przestał być tylko bazą wojskową.
Mimo swojej wątpliwej sławy (choć w pełni zasłużonej) stacja jest jednym z ważniejszych instalacji w sektorze. Wszystko za sprawą podejścia do Rubieży i tras łączących tą część przestrzeni kosmicznej z resztą sektora. Jest strażnikiem monitorującym cały ruch w tej części sektora i czerpiącym zyski z tego. Jest też dobrym przykładem na działanie Imperialnego Prawa, które stara się przystosować do zmiennych, i często niekorzystnych, warunków zewnętrznych. Prawo często jest wypadkową nie tylko wytycznych, ale również wpływów i zasobności rządzących tym miejscem w przestrzeni. Choć może się wydawać, że prawo tutaj opiera się na sile boltera i wpływów, to jednak jest jeszcze coś, co odróżnia człowieczeństwo od chaosu i rebelii – Imperialny Porządek. Poza Port Wander istnieje tylko takie prawo, jakie ustanawiają kapitanowie floty oraz Wolni Kupcy. Wszyscy działają na zasadzie mandatu imperialnego i są przekonani, że ich racja jest właściwa i obowiązująca.

Obrońca Żwacza

Konstrukcja Portu Wander opiera się na standardowym module stacji orbitalnych Xerxes Mark IV utworzonym z prefabrykatów i preparowanych plaskali. Zostały one dostarczone w to miejsce przez gigantyczne statki transportowe floty a cała operacja trwała kilka miesięcy. Złożenie stacji zajęło raptem 17 lat. Całą konstrukcję poświęcono, wytyczono sektor i zakotwiczono na orbicie świata Thamos w systemie Rubikon II. Nie należy do największych w arsenale Floty Gwiezdnej ale jest w stanie obsłużyć potężne krążowniki Imperium i wielkie transportowce. Kilka niezbędnych modyfikacji zostało wdrożonych, których nie ma na oficjalnych planach floty. Związane są one z dostosowaniem stacji do przyjmowania statków różnych typów – od fregat i korwet po statki transportowe i statki obcych – a nie tylko wojskowe. Z biegiem lat kadłub stacji rozwijał się i obudowywał w coraz to nowe moduły prawie całkowicie pokrywając oryginalny kadłub antypróżniowy. To samo dotknęło wnętrze stacji, której pierwotne jądro uległo zapomnieniu na planach i w umysłach ludzi. Tylko nieliczni wiedzą jak dojść do najstarszych sekcji stacji i co tam można znaleźć.
W miarę jak Rubież rosła w siłę, zasobność i sławę, to Port Warden rósł wraz z nią. Przyciągało to uwagę licznych agentów Imperium – nie tylko wojskowych, ale również agentów kupców, Wolnych Kupców, gildii, funkcjonariuszy Administratum, Inkwizycji, Mechanicusa czy Ministorium. Z każdym rokiem rósł transport towarów z Rubieży do Imperium – od minerałów po towary egzotyczne. Pierwotna rola stacji jako portu dla floty gwiezdnej zmieniła się w bardziej prozaiczną – miejsce handlu i magazyny dla całej masy działających tu kupców. To spowodowało, że na początku M41 Flota zrzekła się zarządzania Portem Warden i oddała go pod opiekę funkcjonariuszy Administratum, którzy z kolei byli (i nadal są) pod silnym wpływem Wolnych Kupców, rozlicznych gildii oraz wpływowych kupców. Nominalnie stacja ma swojego Gubernatora z ramienia Imperium, ale jest to tylko oficjalna figura konieczna przy wypełnianianiu papierów administracyjnych. Nie trzeba chyba dodawać, że to bardzo szeroka i wygodna furtka dla działających tutaj sił i wpływów. Brak kontroli oraz stanowienie swoich praw, jeśli jest się kimś wpływowym, to niezwykle cenna rzecz w tej części galaktyki. Sława tego miejsca, gdzie prawo nie działa szybko obiegła okolicę i Port Wander stał się mekką wszelkiej maści anarchistów, wolnych duchów oraz uciekinierów. Z racji ścierających się wielu wpływów różnych frakcji i gildii jest to miejsce, gdzie wyrównuje się rachunki i gra w brudne gierki przenosząc walki wewnątrz i na zewnątrz stacji. Przy słabej obronie wewnętrznej – obecność oficjalnych sił Imperialnych jest marginalna – jest to bardzo łatwe. Przez dziesięciolecia trwał taki stan, który nie służył nikomu, kto chciał po prostu fukcjnowować bez walki czy budować własną niezależność. Nawet Wolni Kupcy stwierdzili, że tylko silna obecność wojskowa w Porcie jest w stanie ustabilizować i utrzymać porządek w tym miejscu. Na początku M41 wystosowano petycję do Lśniącego Pałacu w tej sprawie jako ostatniego miejsca, które może zapobiec ostatecznemu upadkowi Portu Warden.
Wielkie Gromadzenie ogłosiło powrót Floty Imperialnej i przejęcie kontroli nad stacją. Podzielono też wpływy pomiędzy inne agencje imperialne i określono ścisłe działanie praw w Port Wander. Znów pojawiła się Inkwizycja oraz Adeptus Ministorium z oficjalnymi prawami i przywilejami w ramach swojej działalności na stacji kosmicznej. Administratum dostało co prawda nieoficjalną, ale ważną rolę nadzorcy wszystkiego, co dzieje się w tym miejscu. Przedstawiciele Adeptus Mechanicus również dostali prawa do kilku obszarów na stacji przeznaczonych nie tylko na działalność administracyjną, ale również na doświadczenia. Kupcy dostali miejsce pod sklepy i magazyny – zgodnie z zadeklarowanym towarem i tonażem. Adeptus Arbites mają mniejszą niż zwykle rolę, ale nadal sprowadza się ona do nadzoru policyjnego i pilnowania porządku wśród cywilnych mieszkańców Portu. Wszystkie te aspekty sprawowania nadzoru nad stacją pilnowała Flota, do której należało ostatnie słowo we wszystkich strategicznych decyzjach dotyczących Portu Wander. Do wyłącznej ich domenty wchodziła obrona zewnętrzna i zapewnienie zaplecza pod militarne operacje w sektorze.
Wprowadzenie takich praw i podziałów ustawiło życie na stacji raz na zawsze. Anarchia i polityczne gierki zeszły na dalszy plan choć nigdy nie zostały zaprzestane. Zakotwieczenie w takim, a nie innym miejscu, również wpływało na to, co dzieje się na stacji. Tu ścierały się prawa imperialne z prawami pustki i często nie są one wspólne. Dlatego dochodzi tu do licznych tarć i napięć wynikających z różnic w pojmowaniu pewnej specyfiki, której nie ogarnia standardowa Księga Praw Imperialnych. Dawna swoboda była na rękę anarchistom, którzy zeszli do podziemi. Obecne prawa służą kupcom, odkrywcom i Wolnym Kupcom, którzy mając stabilizację, mogą się rozwijać i prosperować. Jednak ani jedni ani drudzy nie wierzą w to, że wszystko jest tak poukładane jak trzeba. I zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Pieniądz i władza potrafi zmienić wszystko i wszystkich. To tylko kwestia ceny.

System Rubikon II

System Rubikon to system gwiezdny z czerwonym karłem w swoim centrum, który jest jednak tysiąc razy większy niż Błogosławione Słońce oświetlające Terrę. Rubikon to martwy system z dwoma gazowymi olbrzymiami, którego powierzchnię nawiedzają potężne sztormy metanowe i są widoczne w atmosferze tych planet jak siniaki. Te planety są nazywane Rubinowymi Braćmi. Pomiędzy nimi leży pas asteroidów, który może być pozostałością po jeszcze jednej planecie, której zagłada nastąpiła dawno temu. Ten pas asteroidów to dość popularne miejsce na ukrycie się. Korzystają z niego ci, którzy są na bakier z prawem Imperium, chcą uciec od wierzycieli lub chcą spotkać się nieoficjalnie w warunkach zapewniających anonimowość. Nad tym pasem góruje Port Wander, który orbituje zakotwiczony razem z całym pasem asteroidów. Wiele z tych większych wchodzi w skład portu i stało się drobnymi dokami cumowniczymi, zakładami, laboratoriami czy sypialniami. Wraz z setkami statków zadokowanych do Portu tworzy to świecącą plamę świateł widzianą z daleka i jedyną taką ostoją cywilizacji w bliższej i dalszej okolicy.

Struktura Portu Wander

Stacja to jedna wielka plątanina korytarzy, sal i stacji dokujących, które powstawały przez setki lat jako dobudówka do głównego szkieletu bazy. Rozwój w niektórych obszarach a zastój w innych spowodował, że wyizolowały się często regiony odrębne etnicznie, politycznie i charakterologicznie niż cała okolica. Przybysze z dalekich sytemów mają swój azyl obok żebraków gwiezdnych a siedziba Mechanicus jest naprzeciwko wielkiej rzeźni z Tyberiusza IV. Chaos architektoniczny znacznie spowalnia działalność portu, ale jest to uciążliwość z którą każdy musi żyć i którą akceptuje. Lepsze to niż całkowity rozkład struktur i anarchia. Dlatego na załadunek czy zatankowanie czeka się bardzo długo. Często robiąc interesy tutaj nie ma co liczyć, że załatwi się wszystko w ciągu standardowej doby. A jakie to interesy można tu robić? Wielu odpowie, że niemal wszystko. Można zaciągnąć się do misjonarzy i wraz z uzbrojonymi grupami wchodzić w korytarze, do których zarówno światło fizyczne jak i blask Imperatora nie docierał od wieków. Na targu można w szemranych transakcjach dobić targu i kupić wszystko to, co jest zakazane w znanym świecie. Najemnicy czekają tylko na wynajęcie a przemytnicy przyjmują zlecenia na wszystko – byleby tylko była kasa. O wszystko można się pytać byleby nie być za ciekawym bo można skończyć w szybie próżniowym bez skafandra. Sektor usług oferuje wszystko to, co będzie ci potrzebne (oraz wiele z tego, co jest doskonale zbędne). Można kupić narkotyki, artefakty, zakazane przedmioty kultów ludzkich i obcych oraz wiele cennych informacji, które są często cenniejsze niż antyczny bolter. Interesy to nie tylko sam Port, ale również wiele peryferii będących z dala od samego cielska stacji. Tam można przeprowadzić naprawy, modyfikacje statków i przedmiotów oraz spotkać się w zaciszu starej gwiezdnej zęzy. Nad wszystkim czuwa Flota stacjonująca w Bastionie. Starają się widzieć i wiedzieć wszystko a interweniować tylko w nagłych wypadkach.

BASTION

To centrum sterowania stacją i jednyne miejce kontrolowane jedynie przez Flotę Imperium. Dostępu do tego miejsca bronią zamki kodowe, izolowane tunele oraz liczne wieżyczki strażnicze. Kto ma dostęp do tego miejsca, ten jest panem życia i śmierci wszystkich, którzy są chronieni przez pancerze stacji.

Centrum Sterowania

Rosła wieżyca górująca nad okolicą i mająca rozległy widok na cały Bastion. Wypełniona jest konsolami, które kontrolują uzbrojenie stacji oraz wiele żywotnych funkcji. Zwykle pełnią tu służbę młodsi oficerowie ale jeśli trwa ważna akcja militarna lub dokuje ważny statek, to są tu i wysokie szarże.

Sensorium

Główna wieża Bastionu sięgająca niemal wewnętrznej piasty bazy i skrywająca w sobie jądro zarządzania ruchem gwiezdnym. Dzięki systemom zawartym w Sensorium możliwe jest naprowadzanie statków, rozmieszczanie w dokach, zarządzanie ruchem jeśli jest kilkanaście lub kilkaset statków w okolicy.

Centrum Komunikacji

Centrum zapewniające kontakt pomiędzy statkami i portem oraz zapewniające łączność na większe dystanse. Komunikacją wewnętrzną zarządza specjalna centrala transmisyjna zaś dalsze transmisje Wewnętrzny Chór Astropatów szkolonych we Flocie. Wszystko to oczywiście za godziwą zapłatę choć flota może blokować lub ograniczać dostęp jeśli zajdzie taka potrzeba.

Centrum Medyczne

Port zapewnia darmowy dostęp do opieki medycznej w najprostrzych przypadkach. W sprawach skomplikowanych opieka jest możliwa, ale płatna. Przyjmowanie interesantów odbywa się w licznych punktach medycznych rozsianych po całej stacji choć i tak większość przyjezdnych woli być opatrzona we własnych statkach. Ministorium prowadzi także własne hospicjum i szpital dla tych, których nie stać na pełną opiekę medyczną.

Kwatery Załogi

Cały personel floty ma swoje kwatery w Bastionie – od generala po szeregowca. Różni się tylko standard kabin – od prywatnych kabin oficerskich po baraki dla szeregowego personelu.

Koszary

Tutaj przebywają żołnierze pełniący służbę w porcie, będącym zapleczem dla różnych akcji oraz goszczącym Gwardię Imperialną lub różne inne siły militarne, których obecność w Porcie Wander jest niezbędna. Wolni Kupcy mający na pokładach swoich statków własne oddziały zbrojne mogą korzystać z koszar za standardową opłatą.

Więzienie i Centrum Resocjalizacji

Tutaj są cele dla żołnierzy oraz cywilów a także miejsca do przesłuchań oraz doraźnych wykonywanych kar, wśród których najpopularniejszą są baty na gołą skórę. Tutaj nie ma miejsca na długie procesy i zwykle sąd zbiera się doraźnie i szybko feruje wyroki. Skomplikowane sprawy – szczególnie takie, które są polityczne lub niewygodne – są delegowane poza Port. W tym samym kompleksie jest też Centrum Resocjalizacji, które jest niczym innym jak przymusowymi robotami na rzecz Portu. Zlecane są one przez Flotę a zwykle dotyczą rozładunku statków, prac porządkowych lub innych mało wdzięcznych ale koniecznych robót na stacji. W oddaleniu do Centrum jest Ring czyli miejsce, gdzie dowodzić swoich racji można na ringu poprzez walkę pomiędzy zwaśnionymi stronami (na zasadach różnych choć przeważa do pierwszej krwi).

Podpokład

Nazwa ta obejmuje wiele mrocznych i zapomnianych obszarów stacji, które poprzez wieki zostawały zapominane a drogi do nich zarastały rdzą, starymi sprzętami oraz ulatywały wraz z niszczeniem map. Część z nich leży też pod Bastionem choć dostęp przez nie do tej części Portu Wander jest bardzo utrudniony.

Posterunek

To silnie broniony posterunek Adeptus Arbites który służy do obserwacji tych, którzy rządzą Portem. Tutaj obowiązuje pełne poszanowanie wobec Imperatora i wszelka niesubordynacja jest ostro piętnowana. Posterunek jest w stanie przetrzymać jakiekolwiek zagrożenie i jeśli ma paść to będzie to ostatnia część Portu Wander. Krążą plotki jakoby gdzieś w pobliżu stacji krążyła asteroida-forteca służąca za więzienie dla tych, których dorwali Arbites.

KWARTAŁY CYWILNE

Populacja Portu Wander wynosi około 5 milionów i większość z nich to cywile. I to oni muszą mieć miejsce dla siebie do odpoczynku, do spania i do rozrywki. Często tak bywa, że jedno takie miejsce spełnia wszystkie te funkcje a jego właściciel ceni je sobie ponad wszystko. Ci, którzy nie chcą zostawać w porcie zostaje nocowanie na statku i dolot do portu wahadłowcami. Najbiedniejsi tworzą społeczności bazujące na odzysku materiałów i grabieży niezabezpieczonego towaru. Z drugiej strony nie brak apartamentów i wystawnych pokoi a nawet całych asteroidów, które należą do majętnych rodów kupieckich i podczas ich nieobecności są odpowiednio zarządzane. Dysproporcje istnieją i są odbiciem tego, co widać w całym Imperium ludzkim – Rubież Koronusa nie jest w tym wyjątkiem.

ZŁOTE ULICZKI

Złote uliczki to nazwa na sieć sklepów w Porcie, gdzie można kupić dziwne, egzotyczne i nie do końca legalne towary. W ciemnych zaułkach tego obszaru można spotkać dziwnych osobników, zarobić kosę i natknąć się na licznych szpiegów różnych frakcji. Złote uliczki to w rzeczywistości labirynt – wielopoziomowy i skomplikowany. Pełno to dymu, narkotycznych oparów i smordu niemytych ciał. Jedynymi stałymi punktami tego regionu są domy kupców, które są ostoją normalności w okolicy. Zwykło się uważać, że w Złotych Uliczkach można dostać wszystko – wystarczy tylko mieć pieniądze i wiedzieć kogo się pytać.

Złota Sala

To budynek otoczony wieloma kolumnami w samym centrum Złotych Uliczek. Jest jego wizytówką i najważniejszym miejscem w tej części gwiezdnego miasta. Pod kopułą wspartą na rzędzie kolumn spotykają się kupcy i brokerzy by dokonywać transakcji. Sklepienie kopuły pokryte jest malowidłami przedstawiającymi Drususa Wojownika, który chroni swoją obecnością tego miejsca. Powagi dostarczają mu wykuci z brązu wojownicy mający na wszystko oko.

Dworzec Zmarłych

To największy plac w Złotych Uliczkach – tutaj spotykają się ci, którzy mają do sprzedania nie konkretny towar ale informacje albo chcą zachwalić siebie by nająć się na wyprawę. Tutaj Wolni Kupcy mogą znaleźć towar, którego nie dostaną nigdzie legalnie lub którego nikt nie ma. Części zamienne do bioniki mieszają się z mapami oraz szczękiem broni tych, którzy stawiają na wynajęcie. Liczne kwesty na biednych i poszkodowanych liczą na łatwe pieniądze a drobne pijaczki i szukający okazji na łatwe wzbogacenie się.

MIEJSCA WIARY I ODDANIA

Wiara to jedyna tarcza tych, którzy oddani Imperatorowi, muszą zmagać się z nieznanym czekającym na progu. Wzmacniają wiarę całe rzesze pielgrzymów, misjonarzy i fanatyków, którzy licznie siągają do portu jak sępy do padliny. Liczne kapliczki i świątynie rozbrzmiewają śpiewem i zapachem kadzideł. W Bastionie Centralnym modły w głównej świątyni zapewniają modlitwy za tych, którzy zaginęli w Morzu Dusz. Służba świątynna zapewnia pocieszenie o wypatruje bystrym wzrokiem najmniejszych oznak wpływu obcych na ciała i dusze mieszkańców. Ci bardziej radykalni uważają, że Rubież została celowo zablokowana przez Imperatora i łamanie tego warunku jest już zdradą, którą należy wypalić by nie skaziła innych. Z kolei bardziej postępowy odłam uważa, że Rubież powstała by nieść słowo Imperatora dalej i głębiej a zagubione dusze, które dostrzegą światło Cesarza, będą żywym przykładem mądrości i wiary w Imperatora. Podczas ważnych świąt czasami dochodzi do spotkań sympatyków obu frakcji co prowadzi do rękoczynów a czasami i zamieszek.

Solstycjum Imperialis

„Solstycjum Imperialis” był kiedyś barką pielgrzymkową, którą podróżowali wierni w stronę stacji. Silniki plazmowe statku uległy awarii i prom nie mógł już odlecieć. Dodatkowo awaria spowodowała spięcie w stosie plazmowym i nastąpił wybuch. Cudownie nikt nie ucierpiał i wielu dostrzegło w tym rękę Cesarza. Dlatego kadłub braki został wbudowany w konstrukcję stacji gwiezdnej stając się miejscem olbrzymiej ilości kaplic i świątyń każych możliwych odłamów wiary w Imperium. Tutaj też można nająć wiernych akolitów, którzy będą chronić misjonarzy w ich pielgrzymkach za Wielkie Burze Osnowy.

DOKI

W Porcie Wander istnieją setki kilometrów linii doków będącej w stanie obsłużyć wszelki ruch flot jaki jest w stanie wygenerować stacja gwiezdna. Mogą tutaj przycumować największe okręty pokroju Battlecruiserów po drobne promy międzyportowe. Jest to również miejsce, gdzie dokonuje się napraw statków, uzupełnia ich zapasy oraz dokonuje się wstępnych operacji zakupu, sprzedaży oraz wynajmowania załóg. Liczni pracownicy Administatum sprawdzają ładunki, nakładają akcyzę, wyszukują przemyt oraz zatrzymują niebezpieczne towary. Wielkie sumy Tronów zmieniają swoich właścicieli, szczególnie w obliczu licznych kontroli i prób wpłynięcia na pracowników pełniących swoje obowiązki w tej części Portu.

System promowy

W Porcie funkcjonuje system promowy, który umożliwia dostanie się do każdej części Portu w ciągu godziny. Liczne śluzy promowe zapewniają powszechny dostęp do transportu i korzystają z niego wszyscy mieszkańcy stacji. Całość transportu uzupełniają prywatne promy z okrętów zacumowanych w dokach oraz promy gości stacji.

Doki naprawcze

Pod stacją, w pobliżu doków, znajdują się potężne zakłady naprawcze zdolne do wszelkich napraw okrętów – od napraw eksploatacyjnych po uszkodzenia odniesione w bitwach. Małe statki – do wielkości fregat – są przyjmowane w dokach naprawczych z minimalną grawitacją. Duże okręty są odprowadzane do asteroidów naprawczych krążących wokół Portu.

Uzupełnianie zapasów

Port Wander to ostatnie miejsce, gdzie można zrobić zapasy wszelkich znanych surowców i uzupełnień przygotowywanych w Imperium. Jeśli ma się pieniądze to można bez najmniejszych przeszkód uzupełnić uzbrojenie, amunicję, paliwo, promethium, żywność, wodę, medykamenty, serwitorów i energię. Pieniądze nie są jedyną walutą – możliwy jest również barter w dowolnej formie uzgodnionej między obiema stronami.

SALE MECHANIKUS

Olbrzymie stalowe klastery pomieszczeń i magazynów należące do Adeptów Mechanicusa leżą u samych podstaw stacji. Tutaj tech kapłani zajmują się badaniami nad przedmiotami zdobytymi w Rubieży oraz zbierają dane pochodzące z licznych stacji nasłuchowych rozsianych po całej galaktyce. Tutaj też jest świątynia Boga Maszyny do którego binarne zaśpiewy wznoszą tysiące fanatyków. Adepci zebrali tutaj wszystko, co potrzeba odnośnie maszyn funkcjonujących na stacji oraz możliwości prowadzenia badań. Wspólne czerpanie z reaktorów może objawiać się znacznym poborem mocy przy skomplikowanych badaniach i powodować nawet przygaszenie świateł w całym Porcie.

WOKÓŁ PORTU WANDER

Przestrzeń wokół stacji kosmicznej jest usiana licznymi asteroidami krążącymi wokół po stałych, i często dzielonych, orbitach. Wszystkie zostały przerobione na części składowe stacji – albo poprzez wydrążenie albo przez budowę instalacji kotwiących. Niektóre duże asteroidy zostały w całości przerobione na doki i porty naprawcze, farmy, magazyny, rafinerie i elektrownie. Asteroidy zamieszkuje drugie tyle osób co w samym Porcie. Najważniejsze miejsca wśród tych asteroidów to:
S/914 R IX: Prywatna stocznia dokująca wraz z systemami naprawczymi. Zarządzana przez Zarządczynię Rhaelee Mahvorn III asteroida ma reputację dobrego doku, gdzie można naprawić niemal szybko i to dość rzetelnie. Obsługuje prywatnych inwestorów i Wolnych Kupców, niekoniecznie Flotę czy służby imperialne i to bez zadawania niepotrzebnych pytań. O swoją reputację stocznia dba bardzo intensywnie i nie toleruje dłużników każdej maści. Mówi się nieformalnie, że ma powiązania z piratami, którzy czasami nawiedzają przestrzeń wokół Portu.
B/017 C III: Największa stocznia w systemie. Uformowana na wzór największych gotyckich stoczni imperialnych. Jej dok – długości 12 kilometrów – to największa kostrukcja w Porcie. Stocznią zarządza Flota oraz Dom Krin co powoduje, że ze stoczni mogą korzystać również prywatne jednostki. Produkcja stoczni nie jest imponująca i zamyka się zwykle na jednym okręcie w przeciągu półwiecza.
Hab. 21: Pośród całego moża habitatów krążących wokół stacji ten wyróżnia się raczej złą sławą niż swoimi rozmiarami. Jest to mianowicie wazne ogniwo na Zimnym Szlaku przemytniczym przez którego doki przechodzą nierejstrowane towary z całej Rubieży.
Krąg Szczodrości: To cały system byłych asteroidów kopalnych przekształconych w farmy hydroponowe oraz tradycyjne. To bardzo ważne miejsce dla portu i dlatego jest pod szczególną opieką. Tutaj znajdują się dwie orbitalne platformy bojowe oraz kilka grup wczesnego reagowania floty.

OBRONA STACJI

Ponieważ Port Wander to odosobniona placówka to musi liczyć tylko na siebie w kwestii obronności. Położone na brzegach stacji baterie makrodział strzegą bezpieczeństwa i przestrzeni poza portem. Wewnątrz strefy bezpośredniej bliskości bezpieczeństwa pilnują multilasery, autodziała i wieżyczki bolterów Vulcan. Osią obrony jest zestaw kilku baterii lanc dalekiego zasięgu. Poza tym, w bezpośredniej bliskości stacji unosi się kilka orbitalnych stacji bojowych. To czyni obronę stacji porównywalną z kluczem krążowników floty.
Do celów ofensywnych stacja jest w stanie wystawić kilka typów statków – od powolnych ale silnie opancerzonych korwet po szybkie myśliwce wielozadaniowe w ramach Skrzydła Vanguard. Vanguard jest bardzo uniwersalną siłą w porcie i często jest wykorzystywana do unieszkodliwiania celów w pasie asteroidów w postaci piratów lub zbiegów różnej maści.

Port Wander

Burza MarcinRauf